Henryk Skwarczyński „Zabiłem Piotra Jaroszewicza”

 „ Spotkanie z NN przewróciło wszelkie ustalenia dotyczące świata, który dotychczas znałem.[…]. Ale nie na co dzień ma się możliwość rozmowy z mordercą, choć słowo to nie jest adekwatne do nazwania tak człowieka, z którym dane było mi rozmawiać przez jeden długi wieczór”

 Zabójstwo Piotra i Alicji Jaroszewiczów dokonane w 1992 roku w ich willi w Aninie, wstrząsnęło opinią publiczna całej Polski, przez wiele miesięcy nie schodząc z czołówki gazet. Chodziło przecież o jedną z najważniejszych i najbardziej rozpoznawanych postaci w powojennej historii naszego kraju, byłego premiera. W szeroko zakrojonej policyjnej akcji, szybko ujęto podejrzanych, lecz mimo ogromnego wysiłku prokuratorów i śledczych zostali oni uniewinnieni.

Kto wiec dokonał tej makabrycznej zbrodni? Jakimi motywami się kierował? Jaki przebieg miało to zdarzenie? Czego szukał, gdyż oprócz notatek i dokumentów ( wiemy to z relacji jego syna) z domu nie zginęło nic wartościowego?

Sprawa utknęła w martwym punkcie i pewnie nigdy nie udało by się jej rozwikłać, gdyby nie pewne niespodziewane wydarzenie .

W październiku 2005 roku z mieszkającym w Stanach Zjednoczonych Henrykiem Skwarczyńskim, pisarzem, uchodźcą politycznym i współpracownikiem Radia Wolna Europa, skontaktował się mężczyzna (N.N) który twierdził, iż to on dokonał zabójstwa Piotra i Alicji Jaroszewiczów. Co jeszcze bardziej szokujące, podaje się za oficera byłego PRL-skiego kontrwywiadu, członka specjalnej komórki likwidacyjnej, zaś morderstwa dokonał (przy udziale innych osób) na rozkaz Wojciech Jaruzelskiego.

Ta książka to wstrząsający zapis tej rozmowy…

Mamy przed sobą dokładny opis tego, jak ów makabryczny mord został zaplanowany, przygotowany od strony technicznej i przeprowadzony. Szczegóły sprawiają, iż ciarki przechodzą po plecach. Poruszany jest również szerszy kontekst politycznych, wojskowych i społecznych wydarzeń Polski Ludowej i doby późniejszej transformacji ustrojowej. To obraz brutalnego, wynaturzonego, okrutnego i cynicznego świata PRL-owskich służ specjalnych, tym ciekawszy iż widziany przez osobę która była jego integralną częścią (zabójca, prawdopodobnie wielokrotny) Wychodzą na jaw ciemne, skrzętnie przez lata skrywane tajemnice przeszłości, dotyczące ludzi i wydarzeń które miały miejsce w komunistycznej Polsce. Uwikłania polityczno-partyjnych elit, oraz mechanizmów sprawowania przez nich niepodzielnej władzy, w jej różnych aspektach.

 TEGO NIE DOWIESZ SIĘ NA LEKCJACH HISTORII…

Książka Henryka Skwarczyńskiego „Zabiłem Piotra Jaroszewicza” to swoisty rodzaj dokumentu w formie dialogu, z człowiekiem który z racji tego kim był i gdzie służył ma sporo do powiedzenia na temat minionych czasów.

Na ile to co mówi jest prawdziwe i możliwe do udowodnienia, to już zupełnie inna historia…Bez wątpienia przed pionem śledczym IPN-u stoi jeszcze wiele wyzwań.

Lektura szokuje, szarpie emocjami, zmusza do przewartościowania posiadanej wiedzy i zastanowienia się (raczej dłuższego) nad obliczem naszego kraju, ówczesnym i dzisiejszym. W jej świetle, pewne wydarzenia i życiorysy ludzi zaczynają wyglądać zupełnie inaczej, dość znacznie zmienia się również spojrzenia na niektóre sprawy.

 CZYŻ POTRZEBA LEPSZEJ REKOMENDACJI ?

 Gorąco polecam!!! Pozycja obowiązkowa dla każdego.

Szczególne podziękowania dla Wydawnictwa ZYSK i S-KA

2 komentarze to “Henryk Skwarczyński „Zabiłem Piotra Jaroszewicza””

  1. Beata napisał(a):

    Koniecznie muszę sięgnąć po tę książkę! Dziękuję za recenzję.
    Miło u Pana na blogu. Będę zaglądać.
    Pozdrowienia od debiutantki w blogosferze książkowej (opanowanej raczej przez kobiety:))

    PS. Kiedy ogłoszenie wyników świątecznego konkursu?:)

  2. ksiazkowiec napisał(a):

    Najnowszy numer „Zakazanej Historii” szeroko traktuje o zabójstwie Jaroszewiczów. Bogato cytuje też Skwarczyńskiego. Nie wierzę, że uda się nam kiedykolwiek zajrzeć do akt w Moskwie.

Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>