ANGUS WATSON-premiera

Ludzie umierają częściej od odwagi, niż od strachu…

Nominowany do David Gemmel Award autor Czasu żelaza powraca z kolejną powieścią utrzymaną w klimacie epickiej, przygodowej fantasy. Niedobrana grupka ocalałych z pożogi uciekinierów musi zmierzyć się ze stadami dzikich bestii i potworów oraz stawić czoła krwiożerczym zabójczyniom, ale najtrudniejsza walka rozegra się być może w ich własnych szeregach. Naprzód gna ich tajemnicza przepowiednia i tajemnicze dziecko, które wydaje się być jej kluczem.

„Umrzesz kiedy umrzesz” to wyjątkowe połączenie brutalnego i dzikiego świata Wikingów, oraz komedii rodem z Latającego cyrku Monty Pythona. Angus Watson w swoim własnym, niepowtarzalnym stylu, zabiera czytelnika w zabawną podróż, po tragicznym świecie.

O książce:

Waleczność jest dobra, przeżycie jest jeszcze lepsze

Człowiek nie może zmienić swojego przeznaczenia

– rzuć się więc w wir bitwy, bo możliwości sa tylko dwie: albo czeka cię chwała zwycięzcy, albo zasiądziesz do stołu Odyna, gdzie rychło wychylisz kielich z przodkami. A przynajmniej tak to widzi lud Finna.

Natomiast sam Finn wolałby przeżyć. Gdy jego wioska zostaje zmasakrowana przez wrogą armię, Finnbogi zwany Zbukiem oraz grupka przyjaciół i niezupełnie-przyjaciół ruszają w drogę, która wiedzie ich przez nieprzyjazną i niebezpieczną krainę. Aby przeżyć, Finn musi być dzielny i waleczny jak nigdy dotąd.

„Nie nudziłem się ani chwili! Poproszę o więcej, gdy tylko będzie to możliwe.”

– The Eloquent Page

„Ekscytująca, wartka powieść przygodowa osadzona w przemyślanym w najdrobniejszych szczegółach świecie… Mam przeczucie, że mnóstwo czytelników straci głowę dla tej książki.

– RT Book Reviews

„Sekretna wojna III. Z dziejów kontrwywiadu II RP”.

„Zamachy na ministrów i prezydentów, zamachy na obiekty wojskowe i gmachy użyteczności publicznej, szpiegostwo i dywersja ze strony naszych sąsiadów, nie tylko Niemiec i ZSRR ale i mniejszości narodowych, mieszkających na terytorium II RP, to tylko cześć problemów, przed jakimi stały nasze służby w okresie międzywojennym”.

Polscy historycy i badacze,   szerokiej gamy, zagadnień dotyczących militarnych, politycznych i wojskowych aspektów okresu dwudziestolecia międzywojennego oraz II wojny światowej, uzyskali w wyniku transformacji ustrojowej po 1989 roku (i zmian zachodzących w ówczesnej Polsce i dalej Europie) potężne narzędzie, w postaci dostępu do przepastnych archiwów służb   i możliwości badania dokumentów, które były przez lata skrzętnie skrywane przed nimi i całą opinią publiczną. Historii ważnych polskich służb, przez dziesięciolecia mało znanej, słabo definiowalnej, owianej czarną PRL-owską propagandą, oszczerstwami, kłamstwami, przeinaczaniem faktów, która nadal niezmiennie fascynuje wszystkich, którzy się z nią stykają.

Zaowocowało to wieloma znakomitymi publikacjami, odsłaniającymi mało lub zupełnie nieznane   fakty z naszych dwudziestowiecznych dziejów, próbującymi zapełnić nadal liczne białe plamy na ciele naszego państwa. Odkłamujących dawną rzeczywistość a wielu polskim bohaterom i patriotom pomagając zająć właściwe i należne im miejsce w naszej narodowej świadomości
Do jednej z nich z całą pewnością należy prezentowała tu pozycja zatytułowana „Sekretna wojna. Z dziejów kontrwywiadu II RP” będąca owocnym   pokłosiem konferencji, która miała miejsce w Centralnym Ośrodku Szkolenia ABW w 2012 roku.

Składają się na nią referaty rożnego autorstwa, przybliżających nam (w różnych odsłonach) działalność polskich służb wywiadu i kontrwywiadu wchodzący w skład   II Oddziału Sztabu Generalnego Wojska Polskiego (słynnej dwójki) jak również Korpusu Ochrony Pogranicza, Żandarmerii Polowej czy służb cywilnych. Autorzy w sposób bardzo merytoryczny i znakomicie udokumentowany ukazują nam ów mało znany a często i pomijany aspekt działalności, walczącego o przetrwanie, młodego pastwa polskiego. W podzielonych tematycznie rozdziałach, głęboko osadzonych w szerokim historycznym kontekście, badacze prezentują nam strukturę polskiego wywiadu i kontrwywiadu, kierunki i metodologie podejmowanych działań,   skale zagrożeń, motywy i cele jakie przyświecały tym służbom, oraz zaplecze militarno – wojskowe ówczesnego państwa polskiego.

W książce znajdziemy szczegółowy opisy działalności polskich służb kontrwywiadowczych w kontekście ochrony naszego państwa przed działalnością agenturalną, szpiegowską, sabotażową i terrorystyczna ze strony wrogich II Rzeczypospolitej państw i politycznych żywiołów (nacjonalistycznego i komunistycznego) zarówno w dobie dwudziestolecia międzywojennego jak i okresie II wojny światowej i aktywności Polskiego Państwa Podziemnego.

Do najciekawszych zagadnień podejmowanych w tej lekturze bez wątpienia należą (przynajmniej dla mnie) te odnoszące się do zagrożeń ze strony naszego zachodniego sąsiada (który nigdy nie pogodził się z zapisami traktatu wersalskiego), początków istnienia polskiego kontrwywiadu wojskowego na Pomorzu, zwalczania na terenie całego kraju sowieckich siatek szpiegowskich,   wątków dotyczących ukraińskim podziemia nacjonalistycznego, wyszczególnionych operacji   II Oddziału Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, przygraniczną działalność KOP-u, kontrwywiadu Armii Krajowej podczas okupacji oraz prawdziwa perełka (bardzo mało znany fakt) czyli polskie operacje w Hiszpanii w burzliwych latach 1936-1939.

Równie interesująco jawią się umieszczone na kocu publikacje biogramy ważnych postaci polskich służb, związanych z wywiadem i kontrwywiadem (min. Franciszek Chorwat, Adam Roman Keller, kpt. Antoni Kasztelan, Mieczysław Dubik, czy słynny por. Władysław Boczoń) obrazujące nam, niekiedy, bardzo   skomplikowane i kręte losy naszych rodaków oraz codzienność niezwykle trudnej, odpowiedzialnej i bardzo niebezpiecznej pracy na tym szczególnym odcinku tajnego frontu, walki o naszą wolność i niepodległość

Reasumuąc. Książa „Sekretna wojna. Z dziejów kontrwywiadu II RP” pod redakcją Zbigniewa Nawrockiego to obszerna, rzeczowa i naprawdę niesłychanie ciekawa pozycja dla wszystkich zainteresowanych historią polskich służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych,   odkrywaniem ich nieznanych czy   zapomnianych faktów. Gorąco polecam.

Andrzej Ziemiański „Virion. Obława”. tom II

Wszystkim miłośnikom twórczości Andrzeja Ziemiańskiego i nieśmiertelnego cyklu „Achaja” i „Pomnik Cesarzowej Achai” nowa odsłona uniwersum z pewnością przypadnie do gustu,   zwłaszcza iż zainicjowana tomem pierwszym „Varion. Wyrocznia” rozpaliła naszą czytelniczą wyobraźnie, trzymając się określonej stylistyki i klimatu.

Prezentowany tu tom II „Virion. Obława” to bezpośrednia kontynuacja wątków i losów głównych bohaterów (szczególnie, tego tytułowego) znanych nam już z poprzedniej części, choć tu autor wprowadza kilka nowych postaci i zakreśla nowe ciągi zdarzeń, pobudzając akcje i dodając do opisywanych zdarzeń odrobinę świeżości.

 Nad głowa naszego bohatera i jego żony po raz kolejny zbierają się ciemne chmury a okres względnego bezpieczeństwa i spokoju mija bezpowrotnie. Rozpoczyna się wielka, zakrojona na szeroką skale, imperialna obława, której celem jest wyłapanie wszelkiej maści uciekinierów i ludzi, z takich czy innych powodów, będących na bakier z cesarskim prawem,   w tym naturalne i Variusa. Jego przypadek jest jednak szczególny, gdyż za sprawą Pani Prefekt jego śladem (po wyspecjalizowanych w łapaniu zbiegów najemnikach) podąża, będąca na jej usługach, czarownica. A to już nie wróży niczego dobrego… Szczegółów, naturalnie, nie zdradze.

 Akcja powieści nie przytłacza może dynamizmem (potrafi nas jednak zaskoczyć) za to ciekawie prowadzona narracja powoduje iż mamy możliwość szerszego spojrzenia na sploty opisywanych wydarzeń i losy poszczególnych bohaterów. Bardzo dobry i wyrazisty ( szczególnie widoczne jest to w dialogach) pisarski styl Andrzeja Ziemiańskiego, łatwość  przekazu i łączenia wątków, oraz duża sugestywność i plastyczności opisów sprawia iż książkę naprawdę świetnie się czyta.

 No i znajdziemy tu wszystko to, co w tego rodzaju literaturze   lubimy najbardziej: tajemnice, zbrodnie, zdrady, spiski, intrygi, zakulisowe gry, balansowanie na cienkiej linii życia i śmierci, zbrojne starcia a nade wszystko człowieka oplecionego (nie zawsze świadomie) wirem toczących się   zdarzeń.

 Nadal przemawia do mnie wizja wykreowanego przez autora   świata przedstawionego z wszystkimi tego stanu rzeczy konsekwencjami, tym bardziej iż autor wyraźnie wraca do korzeni, znanych nam z   „Achai”. Owszem, nie jest to literatura, która jakoś szczególnie powala mnie na kolana ale sięgając po nią wcale się tego nie spodziewałem. Szukałem, dobrej, inteligentnie napisanej, interesującej i wciągającej opowieści, która zapewni mi godziwą rozrywkę oraz pozwoli oderwać się na chwilę od rzeczywistości dnia codziennego. I to też otrzymałem, za co pisarzowi chwała.

 „Virion. Obława” tom II to, oczywiście, obowiązkowa pozycja dla wszystkich fanów twórczości Andrzej Ziemiańskiego oraz tych wszystkich, którzy lubią i cenią nasza rodzimą fantastykę. Polecam.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Frank Ahrens „Koreańczycy. W pułapce doskonałości”.

„Opowieść o małym państwie i wielkich ambicjach”

Konsekwencje wojny koreańskiej (1950–1953) a zwłaszcza podział ówczesnej Korei wzdłuż trzydziestego ósmego równoleżnika, na cześć północną i południową, na wiele dziesięcioleci zdecydowały i przesadziły o charakterze, ustroju politycznym, systemie społecznym, gospodarce i wielu innych, ważnych aspektach życie w tym rejonie świata. Stało się również jednym z największych i najgroźniejszych ognisk zapalnych w tej części globu (formalnie oba państwa pozostają nadal ze sobą w stanie wojny) spędzając sen z powiek możnym tego świata. Niestety, za sprawą totalitarnych rządów Kim Dzong Una a wcześniej   Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila to   Korea Północną częściej gości na czołówkach światowych mediów. Przyćmiła w ten sposób swoją południową sąsiadkę,   a szkoda, gdyż jest to kraj niesłychanie interesujący, wielobarwny, o bardzo bogatej tradycji i kulturze, specyficznym kolorycie i w wielu aspektach, które potrafią nas, Europejczyków, całkowicie zaskoczyć.

W lukę tą znakomicie wpisuje się wydana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego (wchodząca w skład cyklu „Mundus”) publikacja Franka Ahrensa, zatytułowana „Koreańczycy. W pułapce doskonałości”.

To ciekawe połączenie autobiografii i reportażu (z lekką przewagą tej pierwszej) w której wątki osobiste naszego bohatera (dotyczące życia prywatnego, rodziny, małżeństwa)   przeplatane są opowieścią o Korei Południowej.

Podęcie decyzji o przyjęciu   intratnej posady w koreańskim gigancie samochodowym Hyundai Motor Company (najpierw na stanowisku specjalisty od public relations a później, nawet,   wiceprezesa) i wynikającej z tego faktu przeprowadzki do Seulu, spowodowało automatyczne   zderzenie się z wielopłaszczyznową kulturą dalekiego wschodu, innym sposobem życia, pracy, postrzegania świata i   funkcjonowania w dość (z naszego punktu widzenia) zhierarchizowanym społeczeństwie.Wyłania się z tego niesłychanie interesująca (szczególnie iż jest prezentowana z punktu widzenia osoby wywodzącej się i wychowanej w kulturze zachodniej-autor jest Amerykaninem)   opowieść o Korei jako państwie i Koreańczykach jako narodzie, wciąż zawieszonym gdzieś miedzy demonami przeszłości (od czasu do czasu gwałtownie przypominającymi o sobie) a dynamiczną i szeroką wizją nowoczesnej przyszłości. To historia kraju, który, w przeciwieństwie do militarystycznych zapędów dynastii Kimów,   przestawił się na rozwój   gospodarki, handlu, biznesu i nowych technologii, osiągając to ogromną   pracowitością i poświeceniem swoich obywateli.

Opisując nam swoje życie osobiste oraz pracę   w branży motoryzacyjnej, Frank Ahrens przedstawia nam, często dla nas niezrozumiałe, dalekowschodnie realia, układ społecznych struktur,   obowiązujący model pracy i zaangażowania w nią,   nawet kosztem życia rodzinnego (bardzo niechętnie postrzegany urlop), wiązanie się, niekiedy na zawsze, z jednym zakładem, rozbudowaną zależność służbową, przekładającą się również na czas prywatny (słynne rozrywkowo-pijackie eskapady z szefem, ubarwiane Karokę- to już swojego rodzaju uzależnienie). Obrazuje nam również, niekiedy w sposób humorystyczny, jak od kuchni wygląda koreańskie życie rodzinne, formy odpoczynku, kulinarna oraz szereg zwykłych, prozaicznych   spraw i zjawisk. Znajdzie się to również kilka motoryzacyjnych (co zrozumiałe) ciekawostek i smaczków.

Książka „Koreańczycy. W pułapce doskonałości” jest bez wątpienia lekturą, która w oczywisty sposób podnosi poziom naszej wiedzy dotyczącej tego kraju   i jego mieszkańców, szczególnie tych aspektów, które rzadko pojawiają się w ogólnie dostępnej przestrzeni publicznej. Polecam.

Szymun Wroczek „Piter.Wojna”.

Bardzo lubię co jakiś czas powracać do stworzonego przez Dmitryja Glukhovsky’ego Uniwersum METRO 2033. Świata, który zaczął żyć już   własnym, literackim życiem, powielanym w wielu rożnych odsłonach, miejscach i formach, trzymających się, mniej lub bardziej, głównego kanonu cyklu. Podobnie jest również w tej odsłonie, autorstwa Szymuna Wroczaka   zatytułowanej „Piter. Wojna” wchodzącej w skład niejako nowej gałęzi METRO 2035.

Miło jest wrócić do korzeni, czyli podziemi petresburskiego metra i jego apokaliptycznej, postnuklearnej wizji świata ocalałego po atomowej zagładzie. Poczuć jego duszną, mroczną atmosferę, przesiąkniętą strachem, bólem, niepewnością jutra i codziennie staczaną walką o przetrwanie. Wspaniały i majestatyczny Petersburg jaki znaliśmy, już nie istnieje, pozostał jedynie tytułowy Piter, jego niewielka namiastka, podziemny labirynt metra w którym schronili się przed promieniowaniem i radioaktywnym pyłem nieliczni, którym udało się przeżyć.

Pisarz zabiera nas w pełną grozy i niebezpieczeństw podróż do podziemnego świata, będącym istną mozaiką różnorakich, dawnych, kolejowych stacji, rządzących się swoimi własnymi prawami i mających własną specyfikę.

Na karty powieści powrócą znani nam już wcześniej bohaterowie: Artem, Uber i inni, których skomplikowane losy staną się po raz kolejny kanwą snującej się opowieści. A w ich życiu,   podobnie jak w życiu całej społeczności zaszły dramatycznie zmiany. Osnute tajemnicami Imperium Wegan poczuło się na tyle silne iż postanowiło rozszerzyć swój stan posiadania, dokonując brutalnej inwazji na sąsiednie   stacje. Wybucha krwawa i bezpardonowa wojna, pochłaniająca coraz więcej ofiar w i tak już strasznie doświadczonej i pokiereszowanej ludności petersburskiego metra.

W całość konflikty wplecione zostają, naturalnie, losy naszych bohaterów, zmuszonych dokonać w swoim życiu nowych, dramatycznych wyborów. I to   właśnie oni będą naszymi przewodnikiem po tym przerażającym i wynaturzonym świecie i to ich emocje, tęsknoty, nadzieje czy złudzenia udzielą się nam wszystkim.   Szczególnie wyrazista i przemawiająca do czytelnika jest kreacja czerwonego skinheda Ubera, która jest znacznie   pełniejsza (dotyczy to również kilku innych postaci), dojrzalsza i poszerzona o pewną istotną z punktu widzenia powieści wiedzę.

Fabuła powieści toczyć się będzie wielotorowo i znajdziemy w niej wiele, rozmaitych, odniesień do innych, dawniejszych, wydarzeń   dotyczących Uniwersum, zaś akcja, prowadzona w różnym tempie, przenosić nas będzie zarówno na powierzchnie (pełną przerażających i skrajnie niebezpiecznych stworzeń) jak i do zniszczonych podziemi.

Powieść. Szymuna Wroczaka   nie zamyka się klamrą jako całość lecz pozostawia szereg niewyjaśnionych i niedokończonych wątków co wyraźnie sugeruje iż będzie   dalsza kontynuacja opowieści. Nie mogę się już doczekać. Zdecydowanie jedna z lepszych i ciekawszych książek cyklu. Polecam.

„Uwikłana”-serial

Peter Matthews „Wojna wywiadów 1914-1945. Walka w eterze”.

Niemal od zarania dziejów wiadomo iż odpowiednia informacja jest bronią, która nierzadko potrafiła zmienić oblicze wojen, wpłynąć na przebieg polityczno- militarnych zmagań, przesądzić o losach wielkich kampanii, poszczególnych bitew czy potyczek. Wiedza o planach przeciwnika, rejonach koncentracji jego wojsk, sile ognia, liczebności, strategii, taktyce, uzbrojeniu, trasach przemarszu czy morale były nierzadko elementami, które w przeszłości decydowały o obliczu Europy i Świata.

Nic więc dziwnego iż wywiady wszystkich państw prześcigały się w zdobywaniu wszelkich informacje dotyczących ruchów i zamierzeń przeciwników. Dziś, dzięki znakomitej publikacji Wydawnictwa RM zatytułowanej „ Wojna wywiadów 1914-1945. Walka w eterze”   będziemy mieli okazje spojrzeć na bardzo istotny fragment tych działań.

Na podstawie licznie zgromadzonych (i odtajnionych ) dokumentów a nade wszystko relacji świadków i uczestników opisywanych wydarzeń (agentów, kryptologów, szyfrantów, matematyków, techników) znajdujących odzwierciedlenie w konkretnych, historycznych wydarzeniach, autor kreśli nam obraz tej szczególnej wywiadowczej profesji w decydujących okresach XX wieku.

Na znakomicie zarysowane historycznym tle obu globalnych konfliktów poprzedniego stulecia (oraz okresu miedzy nimi) będziemy mogli zapoznać się z tajnikami dotyczącymi tej problematyki: aspekty związane z szeroko rozumianą łącznością, szyfrowaniem i łamaniem szyfrów, analizą danych, weryfikacją informacji, obowiązującymi procedurami, rozwojem technologii, maszynami szyfrującymi (w tym oczywiście słynną Enigmą), ośrodkami szkoleniowymi itd.

Poznamy wpływy tego rodzaju wywiadu na wyniki zmagań I i II wojny światowej, wliczając w to zarówno wielkie sukcesy jak i spektakularne porażki.

Szczególnie wiele uwagi poświęca pisarz zwłaszcza temu drugiemu konfliktowi (bardzo ciekawym pod kontem rozwoju technologicznego) i wpływu walki w eterze na przełomowe momenty działań zbrojnych: słynna Bitwa o Atlantyk, kampania rosyjska, kampania afrykańska, Bitwa o Anglię, ładowania w Normandii czy operacje dotyczące misji specjalnych i działalności ruchu oporu w Europie.

Oczywiście, z naszej nadwiślańskiej perspektywy, najciekawszymi wątkami będą te związane z misjami polskiego wywiadu podczas dwudziestolecia międzywojennego, wojny polsko-bolszewickej, polityczno-dyplomatycznych zadań w przededniu II wojny światowej, oraz szpiegowsko-militarnych aktów podczas jej trwania.

Książka Petera Matthewsa „Wojna wywiadów 1914-1945. Walka w eterze” jest naprawdę rzetelnie opracowana (choć miejscami, co zrozumiałe, pojawia się trochę skomplikowanej,   fachowej terminologii) jest swoistym kompendium wiedzy o tym szczególnym i ważnym aspekcie naszej wspólnej historii. Historii, która skrywa jeszcze wiele tajemnic. Polecam.

Porto-Portugalia

Jerzy Strzelczyk „Otton I Wielki”.

To chyba pierwsza polska biografia (przynajmniej ja się z inną nie spotkałem) Ottona I Wielkiego, niemieckiego króla i Świętego Cesarza Rzymskiego, bez wątpienia jednej z najważniejszych postaci swojej epoki, która dzięki staraniom Wydawnictwa Poznańskiego (chylę czoło) miała okazje ukazać się na naszym księgarskim rynku.

Tym bardziej się cieszę iż trudu zmierzania się z ta postacią podjął się jeden z najbardziej uznanych autorytetów w tej dziennie, polski historyk, Jerzy Strzelczyk (polecam przy okazji jego inne książki: „Bohaterowie Słowian Połabskich”, „Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian) co gwarantuje wysoki, merytoryczny poziom publikacji. Autor w sposób niezwykle staranny, przemyślany i podparty gruntowną wiedzą kreśli nam obraz panowania tego niemieckiego władcy na tle głębokiego historycznego rysu wczesnośredniowiecznej rzeczywistości w jej rożnych, niekiedy bardzo skomplikowanych,   formach: politycznych, etnicznych, gospodarczych, religijnych, światopoglądowych, militarnych i   innych…

 Opisuje tworzenie  się  zrębów długofalowej polityki Ottona I związanej z umacnianiem swojej pozycji, ułożeniem stosunków z sąsiadami czy  zdławieniem zagrażających jego przywództwu rozmaitych ruchów odśrodkowych (bunty możnych).

 Szczególnie interesujące, szczególnie dla nas,   jawię się wątki dotyczące ekspansywnej chrystianizacji słowiańszczyzny (i tworzących się na podbitych terenach tzw. Marchii) oraz kontaktów z naszym pierwszym, historycznym władcą Mieszkiem I od którego (wedle relacji kronikarza Thiertmara) otrzymywał trybut z części podległych mu ziem, choć tu akurat wśród historyków i badaczy nie ma pełnej jedności.

Równie ciekawie są wątki dotyczące zmiennych wektorów wojny z Cesarstwem Bizantyjskim i próba podboju Włoch, zakończonych, niespodziewanie, układem oraz małżeństwem   Ottona II z księżniczką bizantyjską   Teofano.

 Książka Jerzego Strzelczyka „Otton I Wielki” mino iż podana jest w formie popularnonaukowej, a tym samym przeznaczona dla szerokiego grona odbiorców, jest znakomicie merytorycznie opracowana  i posiada solidną podbudowę, opartą o zachowane dokumenty oraz  liczne dawniejsze i współczesne badania  z różnych dziedzin nauki.

 To świetnie napisana i  bardzo pouczająca   pozycja dla wszystkich pasjonatów historii dawnej, umożliwiająca nam lepsze poznanie owego wspaniałego i pobudzającego wyobraźnie  fragmentu dawno minionych dziejów. 

Bez kłopotu trafia do każdego rodzaju odbiorców, bez względu na wiek i zasób posiadanej wiedzy.

Zdecydowanie jedna  z ciekawszych, popularnonaukowych pozycji dotycząca wczesnośredniowiecznej historii Europy, jaka miałem okazje przeczytać ostatnimi czasy.

Polecam.

Bartosz Pietruszka „Śmierć wrogom Ojczyzny”.

„Zrozum, że my nie prowadzimy wojny tylko o to, co jest tu i teraz, my prowadzimy wojnę również o to, co będzie za osiemdziesiąt lat. Jakie pokolenie Polaków wyrośnie wtedy, jeśli nie usłyszą o żołnierzach, którzy prowadzili niemal beznadziejną walkę za Boga, Honor i Ojczyznę, a usłyszą tylko o Bierucie, Berlingu i innych zdrajcach? Musimy im pokazać, że prawdziwi Polacy nie brali udziału ani w holokauście zgotowanym przez Niemców, ani w tym uczynionym przez Rosjan. To walka o coś więcej niż nasze życie. To walka o dusze – nasze, ale i dusze przyszłych pokoleń”.

Niewielka objętościowa lektura jest kolejnym, ważnym głosem w dyskusji o naszej tragicznej historii najnowszej i jej bohaterach, tych mniej i tych bardziej znanych. Na bardzo sugestywnie stworzonym przykładzie dwójki braci ( sierżant Antoni, ps.” Dusza”, oraz kapral Wojtek, ps. „Mężny”) żołnierzy Armii Krajowej , którzy po jej formalnym rozwiązaniu decydują się na pozostanie w konspiracji i dalszą działalność zbrojną, widzimy opis dramatu ostatnich niepokornych żołnierzy niepodległej Polski. 

Ukrywających się w leśnych ostępach, osaczonych, opuszczonych, przenoszących się z miejsca na miejsce, mordowanych z ukrycia, stopniowo pozbawianych zaplecza ekonomicznego i społecznego, którymi  zaczynają  targać coraz większe wątpliwości  dotyczące  celowości (w zaistniałej sytuacji) tego co robią. Jeszcze walczą, jeszcze się odgryzają, likwidują zdrajców, konfidentów, aparatczyków, nadal próbują bronić wciąż przychylną im ludność cywilną   rozbijając zwykłe kryminalne bandy. Niestety, z biegiem czasu, coraz bardziej zdają sobie sprawę z tego że  jest to droga bez powrotu, ich trud i ofiara jest daremna (daleko na szczytach europejskiej i światowej władzy już dawno  zdecydowana co do  dalszych losów Rzeczypospolitej) a finał łatwy do przewidzenia.

To opowieść o dziejowej niesprawiedliwości, niespełnionych marzeniach, zmarnowanych szansach i trudnych wyborach, które ukierunkują życie każdego z bohaterów powieści. To prezentacja ich  moralnych postaw, wielkiego patriotyzmu, wiary w słuszność dokonywanych wyborów, zaangażowania w walkę oraz przywiązania do religii  i polskiej tradycji. Również zwykłych, ludzkich  dylematów i rozterek, nierzadko,  natury bardzo  osobistej czy uczuciowej.

Książka  Bartosza Pietruszki „Śmierć wrogom Ojczyzny” napisana jest bardzo jasnym i przejrzystym językiem (wzbogaconym bardzo ciekawymi  opisami wydarzeń i miejsc) nie sprawiającym żadnych trudności w odbiorze. Jest  kolejną cegiełką pomagając nam budować historyczna prawdę o polskich bohaterach narodowych,  których PRL-owska propaganda i cenzura przez dziesiątki lat próbowała usunąć poza nawias naszej zbiorowej pamięci.  Na szczęście (i dobrze to o nas świadczy jako narodzie i społeczeństwie) nie udało jej się tego zrobić i  mamy teraz szansę przywrócić należne im miejsce w polskim panteonie. Chwała bohaterom!!!

Jest to w mojej opinii jedna z tych lektur po przeczytaniu których długo jeszcze utrzymuje się zaduma i refleksja, połączona z chęcią dowiedzenia się więcej o tych bohaterskich żołnierzach, wyrzuconych na wiele lat z naszej historii. Gorąco polecam!!!